Ustaw Krosno24.pl jako strona startowa Zaloguj się
Kanał YouTube Ogłoszenia Wasze galerie Wizytówki firm
Filmy
(261)
Anonse
(19)
Foto
(17585)
Firmy
(108)
Krosno24.pl - Krośnieński Portal Internetowy
Kartki  elektroniczne Katalog Czat Opinie
Kartki
(112)
Strony
(774)
Czateria
(52)
Opinie
(483817)

Mapa portalu: Centrum > Wiadomości

2025-11-30

W dniu 2025-11-30 nie opublikowano żadnej wiadomości, przepraszamy.


Ostatni tydzień:

  • 30 listopada 2025 (Niedziela)
  • 29 listopada 2025 (Sobota)
  • 28 listopada 2025 (Piątek)
  • 27 listopada 2025 (Czwartek)
  • 26 listopada 2025 (Środa)
  • 25 listopada 2025 (Wtorek)
  • 24 listopada 2025 (Poniedziałek)

  • Pełne archiwum:

  • Pełne, bezpłatne archiwum wszystkich artykułów


  • Wiadomość

    Dyktando 2015: postrachem małe i wielkie litery

    Zasada konkursu była prosta: należało tak napisać dyktando, aby nie zrobić błędu. Bezbłędnej pracy nie oddała żadna z osób, które w czwartek i w piątek (11-12.06) walczyły o tytuł "Krośnieńskiego Mistrza Ortografii". Najwięcej problemów sprawiła uczestnikom pisownia małych i wielkich liter.

    Dyktando
    Ponad 120 osób sprawdziło swoją ortograficzną wiedzę podczas czwartego krośnieńskiego dyktanda

    Krośnieńskie dyktando organizowane jest od czterech lat. Jego celem jest popularyzacja zasad poprawnej polszczyzny wśród mieszkańców Krosna i powiatu krośnieńskiego. Przede wszystkim ma ono jednak stanowić formę zabawy z ortografią.

    Konkurs towarzyszy Dniom Krosna, a nagrodą w nim jest tytuł "Krośnieńskiego Mistrza Ortografii", przyznawany w czterech kategoriach wiekowych. W tym roku walczyło o niego ponad 120 osób. W czwartek (11.06) dyktando napisali uczniowie podstawówek i gimnazjów, a dzień później błędów starali się uniknąć uczniowie szkół ponadgimnazjalnych oraz dorośli.

    Autorem obydwu tekstów był poeta i prozaik Jan Tulik, który ortograficzne i interpunkcyjne pułapki zastawił w każdym zdaniu historii opowiadających o przeszłości i zabytkach Krosna.

    Dyktando
    W czwartek (11.06) dyktando napisały dzieci z podstawówek i młodzież gimnazjalna

    "Żenujące! - przemyśliwała Marzena, która od pół godziny nie skleciła pożądanego zdania. Miała za zadanie skompilować fantastyczno-sensacyjną opowieść, z uwzględnieniem lokalnych atrakcji. Herbata znów wystygła, autorka chyba się zdrzemnęła. Wtem usłyszała jakieś brzęczenie, spod powiek dostrzegła dziwne iskrzenie. Naraz ocucił ją porażający huk" – tak brzmiał początek dyktanda, z którym zmierzyło się ponad 80 uczniów podstawówek i gimnazjów.

    40 osób z piątkowej grupy usłyszało natomiast na wstępie takie zdania: "Przewodniczka przemówiła do rozwrzeszczanej gromadki, chcąc przekrzyczeć harmider. Jęła mówić o cennych zabytkach małego Krakowa na Podkarpaciu. Ósmy wiek sobie liczy lokacja Krosna. Przestrzeń wokół tworzy prostokątny rynek. Północna pierzeja przysłania widok na rezerwat Prządki i zamek Kamieniec w Odrzykoniu. Przekątną rynku spinają wieże kościoła farnego i kapucynów".

    Dyktando
    W piątek (12.06) do dyktanda przystąpiła młodzież ponadgimnazjalna oraz dorośli

    Jednym z uczestników konkursu był Edward Marszałek, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie, Mistrz Mowy Polskiej 2014. - Na szczęście Mistrz Mowy Polskiej nie musi być mistrzem ortografii - żartował przed piątkowym dyktandem. - Od dawna chciałem wziąć udział w dyktandzie, ale nie po to, aby wygrać, lecz aby zobaczyć jak wygląda konkurs i nacieszyć się, że jestem wśród porządnych ludzi. Ucieszę się jeśli wygrają młode osoby. To będzie dla mnie ogromna satysfakcja - dodał.

    Po około 40 minutach powiedział z kolei: - Naprawdę trudno powiedzieć jak mi poszło. Największy problem miałem z tym, aby nadążyć za tempem dyktowania, ponieważ wyraźnie wyszedłem z wprawy w pisaniu i obawiam się, że moje pismo może być nieczytelne. Poza tym to było bardzo fajne doświadczenie.

    Dyktando
    Dyktando tradycyjnie odbyło się w Krośnieńskiej Bibliotece Publicznej

    - Pan Edward to pierwsza znana osoba, która zdecydowała się wziąć udział w dyktandzie - cieszyła się Monika Machowicz z Krośnieńskiej Biblioteki Publicznej. - Dotąd nie udało nam się namówić żadnego z prezydentów ani nikogo z Rady Miasta, a szkoda, bo dyktando można napisać dla sprawdzenia samego siebie i jeśli ktoś czuje, że poszło mu kiepsko, to wcale nie musi oddawać pracy - żałowała.

    Okazało się, że nikt nie zdołał napisać dyktanda bezbłędnie. A co sprawiło jego uczestnikom najwięcej problemów? - Przede wszystkim pisownia małych i wielkich liter. Poza tym dużo błędów popełniono w pisowni takich wyrazów jak mereżka, mełła, chalcedon czy Pik-Mirandola - twierdzi Monika Machowicz.

    Dyktando
    Żadnej osobie nie udało się napisać dyktanda bezbłędnie

    Wyniki konkursu ogłoszono w niedzielę (14.06) na rynku.

    W kategorii szkół podstawowych (klasy V-VI) tytuł „Krośnieńskiego Mistrza Ortografii 2015” otrzymała Adrianna Ordyna ze Szkoły Podstawowej w Jedliczu (4 błędy), natomiast wyróżnienia zdobyli: Anna Kościółek ze Szkoły Podstawowej nr 6 w Krośnie i Szymon Tomkiewicz ze Szkoły Podstawowej w Jedliczu.

    Wśród uczniów gimnazjów najlepiej z dyktandem poradziła sobie Karolina Kościółek z Gimnazjum nr 4 w Krośnie (3 błędy). Wyróżnienia otrzymały: Aleksandra Korus z Katolickiego Gimnazjum w Krośnie oraz Daria Nowak z Gimnazjum Dwujęzycznego w Krośnie.

    Dyktando
    Obydwa teksty opowiadały o Krośnie - o historii i zabytkach miasta

    10 błędów zrobił Szymon Fugas, uczeń I LO w Krośnie, który wygrał w kategorii uczniów szkół ponadgimnazjalnych, studentów i osób do 25 roku życia. Wyróżnienia przyznano Katarzynie Kwiatkowskiej z II LO w Krośnie oraz Kamilowi Gmiterkowi z I LO w Krośnie.

    W ostatniej kategorii - dorośli mieszkańcy miasta i powiatu (grupa 25+) - zwyciężyła Elżbieta Pikul (9 błędów), a wyróżnienia zdobyli Edward Marszałek i Piotr Kucharski.


    Tekst dyktanda dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych i osób dorosłych:

    Przewodniczka przemówiła do rozwrzeszczanej gromadki, chcąc przekrzyczeć harmider. Jęła mówić o cennych zabytkach małego Krakowa na Podkarpaciu. Ósmy wiek sobie liczy lokacja Krosna. Przestrzeń wokół tworzy prostokątny rynek. Północna pierzeja przysłania widok na rezerwat Prządki i zamek Kamieniec w Odrzykoniu. Przekątną rynku spinają wieże kościoła farnego i kapucynów. Jakby wyznaczały oś wschód - zachód. Wartką strugą snuła się opowieść.

    Poniżej, na północny zachód, wabi turystę Pałac Biskupi, a w nim Muzeum Podkarpackie, w którym znajdują się płótna rodzimych mistrzów pędzla: Bergmana, Truskolaskiego, Bieszczada. Artefakty przekonują, że gród w widłach Lubatówki i Wisłoka był ważny dla Rzeczpospolitej.

    Niezmiernej wagi unikaty mieszczą wielowiekowe świątynie. Przewodniczka wyłuskała wisior z chalcedonu i wyjaśniała różnice pomiędzy intarsją a inkrustacją, co to sztukaterie, czym jest wirydarz, ważność obrazu ze św. Anną Samotrzeć, wskazała na stalle radzieckie u fary. Wyłożyła miano obrazu Matka Boska Murkowa i symbol węża ze znamieniem Kaina. Przybyszów z zagranicy zaintrygowała kaplica Oświęcimów, gorzka strzała Amora.

    Niespożyte siły cicerone w żorżetowej spódnicy umożliwiły spacyfikowanie niesubordynowanych słuchaczy i popłynęła opowieść.

    Brewerie, hulanki, wierzgania huncwotów, hochsztaplerów czy halucynacje spojonych okowitą zbójów minęły. Jak i haniebne łupiestwa przeminęły. Nicpoń i ladaco stępa pierzchli, napakowawszy na odchodne rabowanym jadłem bebechy. Przejęła ich nadto trwoga, zatem wysłuchując bogoojczyźnianych pień, przepadli na amen. Na Lubatówce bobry stworzyły już nowe żeremie. W rymanowskim czy iwonickim zdroju zamierzchłe źródła ożyły.

    Przewodniczka mrugała chabrowymi oczkami i mełła wielkiej wagi słowa wciąż i znów. Ktoś zahaczył ją o jakiś szczegół, to zakwiliło w oddali dzieciątko w rozklekotanym wehikule – wózku. Zdeterminowana przewodniczka bieżała w nową erę zwerbalizowaną mereżką. Toż to przez tę krainę popłynęła rzeka szkła, tu Szczepanik wymyślił techniczne cuda, jego zaś kamrat Pik-Mirandola odział się liryczną chwałą.

    Wtem nieopodal z cukierni wychynął przesympatyczny łasuch i zbezcześcił hedonistycznym półuśmieszkiem snujące się nietuzinkowe opowieści. Ot, wystarczyło spojrzeć na jeżynowe lody i już przyszła chętka na południowanie. Żołądka pożądanie to nie fraszka, główny z rzędu asumpt do pauzy w naukach. Jak dym z zamkowej wiwatówki rozpierzchli się przybysze, a wietrzne niebo sczesywało smużące się cirrusy z firmamentu.

    (2015-06-16/12:01:32)
    (DI), fot. (KBP, filer)


    Komentarze do artykułu:





    Zaloguj się, aby komentować artykuły.



    Wyszukiwarka


    Partnerzy
    portalu:
    Stimo Sklep Sfera PC Radio Taxi 9626 PWSZ w KrośnieMedia Design
    Informacje  | WiadomościArchiwumPrognoza pogody
    Kultura  | Wydarzenia kulturalno-rozrywkoweArchiwum • Terminarze kin: Sokół, artKino
    Krosno  | O mieścieSamorząd
    Internet  | Katalog lokalnych stron
    Komunikacja internetowa  | Tablica ogłoszeńOpinieCzatKartki elektroniczne
    Informator:  | FinansePizza na telefonDania na telefon • Rozkłady: MKS, PKS, PKP, busyPolicjaKsiążka telefoniczna
    Kupuj:  | Bilety
    Archiwum wydarzeń 
    specjalnych
     
    | Biennale Lnu 2002 • Wybory samorządowe 2002, 2006, 2010, 2014Flash mob • Galicja Blues Festival: 2004, 2005, 2006, 2007Biennale Fotografii o Krośnie 2000-2005Zabytki poprzemysłowe PodkarpaciaFinał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy 2005Wyprawy rowerowe 2005Zlot 4x4 2004-2006Plebiscyt na najpopularniejszego sportowca Krosna - 2005-2008Górskie Zawody Balonowe 2000-2009Kartki z wakacji 2003-2006

    Krośnieński Portal Internetowy Krosno24.pl. Istnieje od 2002 r. Wydawcą portalu jest firma SpeedArt.
    Uproszczona wersja portalu na telefon komórkowy: www.krosno24.mobi
    Kontakt z redakcją: e-mail - redakcja@krosno24.pl, tel. 13 493 44 44

    Nowości / Zespół / Prywatność / Prawa autorskie / Oglądalność portalu / Patronat medialny / Reklama / Kontakt / Więcej